.

.

wtorek, 14 grudnia 2010

Prezenty dostaję;-)

Dotarły do mnie wczoraj cukierasy od dziewczyn;-) Ale było zaskoczenie pań na poczcie bo paczuszek do mnie było sporo;-)))) Miałam szczęście że akurat ja wygrałam te wszystkie śliczności. Od Danuty http://damurek.blogspot.com  dostałam piękną buteleczkę z pyszną zawartością w środku;-) Zostawiona zawartość na szczególne okazje. Od Shiraji http://shiraja.blogspot.com dostałam przepiękną torebeczkę z ślicznymi ozdobami i 3 kule zdobione mchem ( już znalazły swoje miejsce i będą ozdabiać dom w te najpiękniejsze święta) U Alicji  http://alicjanka.blogspot.com/  wygrałam komplet obrączek drewnianych z serwetnikiem i podkładki pod kubeczki i dużooooo serwetek. Od Iki  z Mojego Wędrowania dostałam przepiękne serducho które  będzie ozdabiało moją malutką kuchenkę. 
Dziewczyny jeszcze raz bardzo dziękuję .

czwartek, 9 grudnia 2010

Aniołek trochę puszysty;-)))))

Oj dużo się dzieje u mnie w domu, prawie jak w ulu. Praca wrze od rana do wieczora,oczywiście z przerwami na zawiezienie i odebranie Artka ze szkoły;-)  Ale cóż ja nie narzekam bo bardzo to lubię te świąteczne przygotowania. Dzisiaj cały dzień lepie pierożki, to uszka do barszczyku ,to pierogi z kapustą i grzybami i od razu zamrażam w specjalnych pudełkach do żywności. Trochę tych pierogów narobiłam;-) Nie mogę zostawiać wszystkiego na ostatnia chwilę więc co mogę wcześniej zrobić to robię aby nie dostać histerii parę dni przed wigilią;-)) W ostatnim tygodniu wielkie sprzątanie całego domu, pastowanie podłóg i końcowa dekoracja domu i pokoi dla moich świątecznych gości;-) Jeszcze zostanie pieczenie chleba i ciast ale to 2 dni przed wigilią. I do tego wszystkiego jestem sama.  Więc u mnie trochę te przygotowania świąteczne wyglądają inaczej.. Nie mogę w wigilie ubierać choinki bo po prostu bym nie zdążyła. Ja wiem dziewczyny ze taka jest tradycja ale ja muszę trochę inaczej ten dzień zaplanować;-) Wczoraj przyniosłam do domu aniołka którego zamówiłam miesiąc temu u mojej koleżanki artystki. Był robiony na moje zamówienie więc jest tylko 1 szt na świecie;-)))))) Jest oczywiście trochę podobny do mnie czyli PUSZYSTY;-)))))) i oczywiście w czerwonej sukieneczce. Jest uroczy. 
Zobaczcie same czy nie jest boski  z tymi grubiutkimi nóżkami.
Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze i witam nowe koleżanki które do mnie trafiły na bloga.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Choinka prawie ubrana ;-)))))

To nie tak że choinka jest już u mnie ubrana na święta;-) choć większość z Was tak sobie właśnie pomyśli. Faktem jest że już stoi w jadalni i jest prawie.........ubrana. Prawie to nie znaczy ubrana do końca. Zniosłam ją dzisiaj i z grubsza ją przystroiłam. Zmieniam jej  wygląd prawie co rok to znaczy kolor zostaje ten sam czyli czerwień i złoto a reszta to już praca moich rąk i głowa pełna pomysłów.  W tamtym roku dopiero zaczynałam przygodę z  decupage i jeszcze nie miałam wprawy aby tyle ozdób wykonać ,a w tym roku zaczęłam dużo wcześniej nad nimi pracę i dużo już powstało banieczek.  I tak powstają nowe ozdoby i wieszam je na choince i powoli nabiera takiego wyglądu jak ma mieć ;-)Szyszki przyniesione z lasu pomalowałam złotą farbą przykleiłam uchwyt klejem na gorąco - ozdobna kokarda i oryginalna ozdoba wykonana. Pierniczki  które maja być na choince nie lukrowałam mają być naturalne. Powiecie ze choinka sztuczna to nie będą pasować.Ależ mnie się tak podoba a zresztą jestem przeciwniczką wycinania choinek z lasu. Co innego choinki w doniczkach one jeszcze da się uratować i na wiosnę wsadzić do ogrodu lub komuś podarować jeśli same nie posiadamy ogrodu .Kilka zdjęć mojej prawie ubranej choinki i domku z piernika w dziennym świetle.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze




sobota, 4 grudnia 2010

Pierwsza odsłona domku z piernika;-)

Musze się wam pochwalić dzisiaj, bo nie wytrzymam do jutra;-)  Skończyłam dzisaj sklejać mój piernikowy domek. Oj nie obyło się bez tragedii w tym roku booooo.... pierwszy mój domek uległ w gruzach;-( . Prawdziwe jest powiedzenie że nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Już mówię co się stało. Upiekłam domek  jakieś miesiąc temu myśląc że nie będę miała czasu zrobić to przed samymi świętami. I było by wszystko OK  jakby.......piernik nie oddał i nie zrobił się miękki. Myślałam że da się go  jeszcze  uratować i byłam nawet dobrej myśli bo jakoś go skleiłam i położyłam dach i.... poszłam spać. Rano wchodząc do jadalni przeżyłam załamanie. Domek był ruiną ;-((. Dach się zapadł i ściany nie wytrzymały i zostało nienaruszone tylko ogrodzenie.  Ale cóż zrobić . Domek z piernika to się go zje hi hi ,a ja wzięłam się od nowa za pieczenie nowego. Na szczęście nie wyrzuciłam szablonu i wzięłam się do roboty. Wyszedł trochę inny niż zakładałam na początku bo nie robiłam już 100 dachówek tylko je  pomalowałam . Bałam się że znów się może zapaść.Trzeba było obliczyć wytrzymałość więźby dachowej hi hi. Mąż budowlaniec pomagał w stawianiu ścian i robieniu dachu. I w końcu lukrowanie i ozdabianie końcowe. I mój domek wygląda tak. Dzisiaj pokaże go w nocnym świetle ale jeszcze zrobię sesje zdjęciową za dnia. Dziewczyny proszę oceniajcie i zostawiajcie komentarze. Będę Wam bardzo wdzięczna.
Całuski

czwartek, 2 grudnia 2010

Ściborówka pod puchową pierzynką;-)

Oj napadało śniegu przez ostanie dni. Opady śniegu  paraliżowały ruch na drogach, ale zrobiło się pięknie i bajkowo. Coś za coś ;-) Święta w takiej scenerii to bajka. Skrzypiący śnieg pod butami, spacery po lesie po dobrym obiadku;-) Marzenia każdej z nas. No i jak wytrzyma to może się to wszystko spełni. U mnie w domu dużo się dzieje. Powoli znoszę ozdoby choinkowe, robię przegląd pudeł z łańcuchami , lampkami i innymi różnościami też związanymi ze świętami. W domu panuje artystyczny bałagan. Wszędzie gdzie popatrzę stoją pudła ,koszyki z szyszkami. i pozaczynane wianuszki. Dzisiaj wzięłam się ostro za lukrowanie pierniczków. Już połowa zrobiona i powoli składa się mój domek z piernika. Dzisiaj go w całości nie pokaże bo musi schnąc powoli. Lukier zrobiłam bardzo gęsty i myślę że sklei dobrze. Kilka fotek z zaśnieżonego ogrodu. Jest naprawdę pięknie.
Pozdrawiam


                                        

 Ogród zimą

poniedziałek, 29 listopada 2010

Te co skaczą i fruwają ;-))

No i zasypało Ściborówkę. Jeszcze wczoraj narzekałam że mało śniegu u nas a dzisiaj jest go o wiele za dużo. Całą noc sypało i nasypało chyba 30 cm. Trzeba było wstać wcześniej i odśnieżyć wyjazd aby Artek mógł dojechać do szkoły. Na szczęście się udało;-)) Oczywiście zasługa to nowych opon zimowych które kupiłam dwa dni temu;-))))) Dobrze że zdążyłam bo dzisiaj było by krucho. Ale myślę że takie kłopoty ze śniegiem miało większość ludzi którzy chcieli na czas dojechać do pracy. W tym trudnym dla nas czasie nie możemy zapominać o naszych fruwających przyjaciołach. Trzeba zamocować karmniki i uzupełniać ziarno. Słoninka dla sikorek obowiązkowa. Ja będąc na giełdzie kwiatowej zaopatrzyłam się w karmnik. Jeden na ziarno a drugi na jabłuszko lub słoninkę.  Wyglądają bardzo uroczo w ogrodzie a jeśli jeszcze spełnią swoją funkcję to mamy 100% sukcesu. Drogie koleżanki pamiętajmy o ptakach ,one naprawdę mają teraz ciężki sezon.

piątek, 26 listopada 2010

Stroik adwentowy.

W tym tygodniu dotarła do mnie przesyłka ( po 2 tygodniach od zakupienia przedmiotu, ale to oczywiści wina naszej poczty;-(  ) z której się bardzo ucieszyłam. Na Allegro kupiłam okazjonalnie ażurową patere z żeliwa.
Widziałam podobną u którejś z Was i tak mi się spodobała że polowałam na podobna na Allegro. No i udało się ;-). Patera miała kolor szary i do niczego mi nie pasowała ,więc trzeba było ją trochę poprawić.  Więc ja przemalowałam na czarno. Ciasteczka w niej raczej by się kiepsko prezentowały  ale za to stroik na stół wyszedł super.  Mogę nawet powiedzieć że bardzo mi się ten mój pomysł spodobał. Wykorzystałam do niego szyszki  które zbierałam w lesie, i czerwone kulki kupione w sklepie z różnościami. Kulki te też wykorzystałam do udekorowania mojej  wiszącej ozdoby z szyszek modrzewia i powiem Was że moja kula nabrała świątecznego charakteru. Teraz czekam na lampiony i już myślę gdzie je postawię aby udekorowały mój dom w świąteczne dni.
Dziewczyny bardzo dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze. Bardzo się cieszę jak zostawiacie ślad po sobie;-))
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu

środa, 24 listopada 2010

Prezenty i pierogi;-)))

Odwiedziła mnie w tamtym tygodniu koleżanka od której dostałam prezencik. Wiedziała ze uwielbiam kwiaty więc dostałam osłonkę na kwiatka:-))) Podobną osłonkę można zdobyć na moim Mikołajowym Candy. Tak mi się spodobała ta osłonka, że polowałam na podobną ponieważ chcę obdarować nią jedną z Was. Tak więc dziewczyny zapraszam do zabawy;-))) Cebulowe wyglądają w niej bosko;-))). Nie było już w sklepie takiej samej ;-( ale była mniejsza no i biała. Wiem że większość z Was uwielbia ten kolor,więc będzie super dodatkiem do Waszych pięknych domów. Dzisiaj  miałam wenę na gotowanie a raczej gotowanie i pieczenie. Zrobiłam dzisiaj pierogi z kapustą i z grzybami. Farsz wyszedł świetny i ciasto też.:-) Pierogi  posypałam kminkiem i upiekłam w piekarniku. Są naprawdę pyszne. Tak więc dziewczyny zachęcam do zrobienia ich na wigilijny stół będą smakowitym dodatkiem wigilijnej wieczerzy.
Pozdrawiam

Odwiedź także: