Dzisiaj zaczął padać śnieg. Ferie w pełni więc dzieciaki się cieszą i dorośli trochę też bo wreszcie będzie można iść na saneczki. U mnie w domu już wiosna a nawet lato;-)) a to za sprawą cytrusów i kwitnącego hipeastrum które króluje o tej porze roku. Choinka już dawno rozebrana, a w ogrodzie zimowym nastał czas wiosennych kolorów i dekoracji.
Wieczorami powstają już haftowane pisanki. Tak więc można już zamawiać. W następnym poście pokażę moje drzewko wielkanocne. Może kogoś zainspiruję i zrobi sobie podobne u siebie w domu. Miłego tygodnia życzę Dana
I znów sypnęło śniegiem, a do tego jeszcze zaczął wiać silny wiatr. Aż się nie chce z domu wychodzić. Słoneczko chyba też zapomniało o Ściborówce ;-( . Samopoczucie mam różne, ale to za sprawą pogody i braku kolorów. Zmęczenie po remoncie chyba powoli przechodzi choć jeszcze dużo sprzątania zostało, a ferie zimowe tuż tuż;-))) Dobrze że dzisiaj niedziela bo dzień przerwy w porządkach mnie się bardzo przyda. Gorąca herbata z własną cytryną! w otoczeniu kolorów wiosennych to jest lekarstwo na całą chandrę. Herbata oczywiście w bolesławskim kubeczku kupionym TU z plasterkiem własnej wyhodowanej cytryny.
Malutką cytrynkę kupiłam chyba 8 lat temu i tak zaczęła się przygoda z owocami cytrusowymi. Latem zawsze wystawiam ja na zewnątrz, a zimą zimuje w domu. Dbam o to aby zawsze miała wilgotne podłoże i nawożę ją ekologicznym nawozem. A ona odpłaca mi się pięknym kwitnieniem i dużymi owocami;-)))
Oczywiście na owoce trzeba trochę poczekać i nie są one takie soczyste jak te kupione w sklepie, ale przygoda z hodowlą cytrusów bezcenna. Wieczorami zaś powstają ozdoby na tegoroczną Wielkanoc. Na gałązkach forsycji uciętych wczoraj zawisły tylko trzy sztuki;-) które zostały z zeszłego roku. Ale tegoroczna produkcja już zaczęta więc w następnych postach będzie kolorowo i bardzo świątecznie;-))
Zapraszam do składania zamówień na haftowane pisanki wielkanocne. Kolorów i wzorów nowych nie zabraknie;-) Kilka zdjęć z tamtego roku dla przypomnienia ;-)))
Pogoda nas dzisiaj nie rozpieszcza. U nas w Małopolsce pada deszcz od rana. Głowa boli bo jak ma nie boleć jak za oknem brudno ,mokro i zimno. Ale ja Wam dzisiaj chce pokazać kawałek ciepłych krajów;-)) Pisałam ostatnio że pracuje nad konewką dla moich cytrynek . I dzisiaj mogę wam pokazać już gotową konewkę i moje cytryny które rosną u mnie w domu (zimą) a wiosną wynoszę je do ogrodu i moi goście mogą podziwiać żółte owoce moich cytrynek. Mam więcej takich cudów z ciepłych krajów ale będę je pokazywać po troszeczku. Tak jak pisałam mam w zamiarze wybudować ogród zimowy i moje wszystkie ciepłolubne rośliny znajdą tam swoje miejsce;-). Polecam Wam dziewczyny do zakupu cytryn (jest dużo odmian) jest to mało wymagająca roślina. To jest moje zdanie po obserwacji po paru latach hodowania cytryn w klimacie domowym. Trzeba ja tylko dobrze nawozić nawozem dla cytrusowych i podlewać i tyle a w tedy roślina zrewanżuje się pięknymi kwiatami i owocami. Miłego weekendu życzę