Niedziela czyli dzień odpoczynku od pracy ;-) tej ciężkiej bo ta lekka zwana relaksującą trwa w każdy dzień;-) nawet w świąteczny. Myślę tu o rękodzielnictwie. Ja haftuje, a moje koleżanki decupagują albo szydełkują. Ale przed świętami tak bywa.
Wczoraj skończyłam sprzątać po malowaniu kuchni i kilku ścian w domu. Po trochu znoszę pudełka z ozdobami świątecznymi i odkurzam stare ozdoby lub przerabiam na całkiem nowe. W tym samym czasie rodzą się w mojej głowie całkiem nowe pomysły na dekoracje domu. Jestem staroświecka i u mnie Boże Narodzenie będzie znów w czerwonym kolorze.
Pierniczki które napiekłam w środę znalazły już swoje miejsce w słojach i metalowych pudełkach
Pudełko z Mikołajem ma 16 lat i choć jest już trochę zniszczone to nie przeszkadza mi aby było jedną z głównych dekoracji świątecznych (oprócz swojego przeznaczenia)
Okno dostało nową dekorację, a na parapecie znalazł się koszyczek z mchem i gwiazdką którą dostałam od pani Iwonki, która odpoczywała u mnie w okresie wakacyjnym.
I reszta ozdób choinkowych z kartką świąteczną na czele - mojego wykonania;-))))
I moja jadalnia.
Myślę że nie zanudziłam zdjęciami ;-))
Całuję
Dana