Mamy styczeń ( jakby ktoś sobie zapomniał ), bo u nas dzisiaj było 15 stopni na plusie, trawa się zazieleniła, pokrzywy już się obudziły i rosną jak szalone, a w powietrzu czuć wiosnę. Wszystko było by fajnie jakby to była połowa marca a nie połowa stycznia. Przyroda wariuje.Wiatr wieje jak szalony samopoczucie jest okropne.
Jak się trochę uspokoiło na polu, postanowiłam moją kozę Balbinę wyprowadzić na zieloną trawkę ;-)
Pewnie się trochę zdziwiła że tak wcześnie w tym roku, ale cóż niech sobie witamin łyknie nim znów śnieg spadnie.
W ogrodzie zimowym zrobiło się cieplutko;-))) aż chce się tam siedzieć i siedzieć. Jeszcze jest nie skończony i brakuje mebli i prawdziwego stołu, ale pierwsze wypite herbaty z moimi gośćmi już za mną. Stolik z Ikea zdał egzamin.
Na parapeciku z cegły przysiadła piękna witrażowa kura;-))) która jest też nocną lampką;-)
W nocy daje piękne światło i tworzy niepowtarzalny klimat w takim pomieszczeniu.
Znalazłam ją na Allegro i trafiłam do sklepu gdzie można znaleźć piękne rzeczy.
Zapraszam serdecznie.
Link do Sklepu podaje Tu
życzę miłej niedzieli
Danka