Mój malutki salonik dostał nowy mebel. Mowa tutaj o stoliczku kawowym. Zrobiony został na zamówienie bo mój salonik nie jest wielkich rozmiarów więc wszystkie gotowe stoliki były abo za długie albo za szerokie. A ten mój jest w sam raz. W tym stylu robi się stolik pod telewizor;-)))aby cały pokój był w jednym stylu. Biblioteczka już jest gotowa ale jak na razie stoi jeszcze u Pana w sklepie. Ale myślę że z czasem i ona znajdzie się w moim domu.
Dzisiaj wreszcie zaświeciło słonce i znów zachciało się żyć. Mam nadzieję że pogoda zostanie z nami na dłużej bo wszystko tak szybko rośnie (myślę o trawie w jarzynach-;( ) a jak pada to nie ma jak jej wyplewić. Ale myślę że ten tydzień będzie ładny i wszystkie prace ogrodowe zostaną wykonane;-)))) taką mam nadzieję.
Z prac hafciarskich mogę się pochwalić że zaczęłam haftować Matkę Boską Częstochowską. Już dawno miałam zamiar się wziąć za ten haft ale nie mogłam znaleźć ładnej kanwy z nadrukiem.Ale udało się kupić kanwę i praca wre;-)))))).
Inny gotowy obraz poszedł do oprawienia. Jak będzie gotowy to się pochwalę.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających i dziękuję za miłe słowa pod ostatnim postem.
Dana
.
niedziela, 17 czerwca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
Łazienka dla gości.
Wreszcie odnowiona. Trwało to trochę bo nigdy czasu za dużo nie ma, bo zawsze coś ważniejszego jest do zrobienia i tak w kółko. Ale przez ostatnie deszczowe dni wzięłam się za malowanie. Tak kochane to ja sama osobiście pomalowałam łazienkę. Nie jest ona wielka i trochę gimnastykowania było bo skosy są, ale się udało i jest OK jak na pierwszy raz;-)))). Teraz w deszczowe dni pójdą pod wałek następne łazienki dla gości. Przed sezonem wakacyjnym myślę że zdążę pomalować jeszcze jedną.. Wieczorami powstają małe hafciki które będą ozdabiać małe firaneczki w łazienkowych okienkach;-)
Myślę że słodko będą wyglądać.
Kilka zdjęć hafciku no i łazieneczka dla gości w kolorze blu;- )
Myślę że słodko będą wyglądać.
Kilka zdjęć hafciku no i łazieneczka dla gości w kolorze blu;- )
Hafcik
Całuski
Danka
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Komoda
Wróciła do rodziny;-). Mowa tutaj oczywiście o komodzie która trochę wędrowała tu i tam. Rok temu kuzynka robiąc remont sprzedała to cudo panu który zajmuje się renowacją starych mebli. Pan doprowadził ją do takiego stanu jak na zdjęciach i postawił biedulkę u siebie w sklepie. Ja oczywiście z inną sprawą tam zaglądnęłam i zakochałam się w niej;-))). I oto teraz stoi w naszej sypialni i zachwyca mnie za każdym razem kiedy tam wejdę. Moje marzenie o komodzie spełnił mój mąż;-))) muszę to wyraźnie zaznaczyć!
Na komodzie znalazły się moje bibelotki.
W kuferku który dostałam od Marysi i jej rodziny przechowuję audiobooki. Mam ich coraz większą kolekcję. Ostatnio dostałam fajnego audiobooka od pani Marty która jest niesamowitą osobą. Zawsze pamięta o mnie jak odwiedza moje gospodarstwo. Dziękuje pani Martusiu.
Bardzo dziękuję Wszystkim za życzenia urodzinowe;-)))))
Całuski
Danka
Na komodzie znalazły się moje bibelotki.
W kuferku który dostałam od Marysi i jej rodziny przechowuję audiobooki. Mam ich coraz większą kolekcję. Ostatnio dostałam fajnego audiobooka od pani Marty która jest niesamowitą osobą. Zawsze pamięta o mnie jak odwiedza moje gospodarstwo. Dziękuje pani Martusiu.
Bardzo dziękuję Wszystkim za życzenia urodzinowe;-)))))
Całuski
Danka
środa, 30 maja 2012
Różany hafcik
Witam w tą ostatnią majową środę. Najpiękniejszy miesiąc roku właśnie się kończy. Możemy uznać że maj był raczej piękny nie licząc parę zimnych dni. Wszystkie rośliny u mnie w ogrodzie przetrwały zimnych ogrodników i mają się dobrze. Cały czas pracuję w ogrodzie i na działce warzywnej. Plewię dosadzam i podlewam jarzynki bo nas ostatnio deszcz omija. Na jedno dobrze bo sianokosy się zaczynają i słońce potrzebne bardzo a z drugiej strony deszcz by się przydał bo sucho. Ja już siano dla kozy Balbiny mam w stodole. W tym roku uwinęłam się szybko i zwinnie. Nie miałam tego dużo i dlatego poszło migiem. Balbina będzie miała w zimie piękne i pachnące sianko;-) do "chrupania".
Wieczorami kiedy jeszcze mam trochę siły powstają malutkie obrazeczki z motywami kwiatowymi. Takie mini hafciki.
Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze
Wieczorami kiedy jeszcze mam trochę siły powstają malutkie obrazeczki z motywami kwiatowymi. Takie mini hafciki.
Trochę jeszcze zdjęć z mojego ogrodu. Teraz jest najpiękniejsza pora roku i ogród zaprasza do odpoczynku;-)
Wejście do domu
Powojniki
Altanka
I trochę zdjęć z ogrodu
Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze
Danka
sobota, 12 maja 2012
Ogród
Pogoda w tym roku daje nam we znaki. Raz jest lato to znów jest wiosna a raczej przedwiośnie. W najbliższych dniach ma być zimno i mokro.Myślę że moje kwiaty i pomidory które już rosną w foliaku nie zmarnieją bo byłoby szkoda.Cytryny i inne kwiaty ciepłolubne też już wyniosłam na zewnątrz bo nie spodziewałam się aż tak niskich temperatur.
Dzisiaj rano byłam na giełdzie kwiatowej i przywiozłam cały samochód pelargonii. Trochę już posadziłam, a trochę zostawiłam na poniedziałek bo zaczęło padać i zrobiło się zimno. Kupiłam też 10 cebul lilii pachnących i wsadziłam je odrazu do ziemi bo już najwyższy czas. Oczywiście wcześniej przygotowałam im odpowiednie podłoże. Przekompostowany obornik nadaje się idealnie bo lilie potrzebują nawozu aby pięknie kwitły. W dużych centrach ogrodniczych można już kupić taki eko-nawóz ;-) u mnie jest go sporo bo konie go trochę naprodukowały;-)
Tutaj już sadzę pelargonie do ażurowych koszy wypełnionych włóknem kokosowym. Polecam takie kosze bo rośliny pęknie w nich rosną i właśnie to włókno kokosowe trzyma optymalną wilgoć ziemi. Są bardzo trwałe (ja mam je już 8 sezon) i oprócz włókna które czasami dokładam nic się z nimi nie dzieje.
Dzisiaj rano byłam na giełdzie kwiatowej i przywiozłam cały samochód pelargonii. Trochę już posadziłam, a trochę zostawiłam na poniedziałek bo zaczęło padać i zrobiło się zimno. Kupiłam też 10 cebul lilii pachnących i wsadziłam je odrazu do ziemi bo już najwyższy czas. Oczywiście wcześniej przygotowałam im odpowiednie podłoże. Przekompostowany obornik nadaje się idealnie bo lilie potrzebują nawozu aby pięknie kwitły. W dużych centrach ogrodniczych można już kupić taki eko-nawóz ;-) u mnie jest go sporo bo konie go trochę naprodukowały;-)
Tutaj już sadzę pelargonie do ażurowych koszy wypełnionych włóknem kokosowym. Polecam takie kosze bo rośliny pęknie w nich rosną i właśnie to włókno kokosowe trzyma optymalną wilgoć ziemi. Są bardzo trwałe (ja mam je już 8 sezon) i oprócz włókna które czasami dokładam nic się z nimi nie dzieje.
Trochę moich ulubionych kwiatów;-)))
Zdjęcia ogrodu
Bardzo dziękuję za miłe komentarze i za Wasze odwiedziny. Oczywiście zapraszam częściej do zaglądania na mojego bloga;-)
Całuję
Dana
Subskrybuj:
Posty (Atom)