.

.

niedziela, 8 lutego 2015

Herbata z cytryną !

I znów sypnęło śniegiem, a do tego jeszcze  zaczął wiać silny wiatr. Aż się nie chce z domu wychodzić. Słoneczko chyba  też zapomniało o Ściborówce ;-( .
Samopoczucie mam różne, ale to za sprawą pogody i braku kolorów. 
Zmęczenie po remoncie chyba powoli przechodzi choć jeszcze dużo sprzątania zostało, a ferie zimowe  tuż tuż;-)))
Dobrze że dzisiaj niedziela bo dzień przerwy w porządkach mnie  się bardzo przyda.
Gorąca herbata z własną cytryną! w otoczeniu kolorów wiosennych to jest lekarstwo na całą chandrę.
Herbata oczywiście w bolesławskim kubeczku kupionym TU z plasterkiem własnej wyhodowanej cytryny.


Malutką cytrynkę  kupiłam chyba 8 lat temu i tak zaczęła się przygoda z owocami cytrusowymi.
Latem zawsze wystawiam ja na zewnątrz, a zimą zimuje w domu. Dbam o to aby zawsze miała wilgotne podłoże i  nawożę ją ekologicznym nawozem. A ona odpłaca mi się pięknym kwitnieniem i dużymi owocami;-)))


Oczywiście na owoce trzeba trochę poczekać i nie są one takie soczyste jak te kupione w sklepie, ale przygoda z hodowlą cytrusów bezcenna.
Wieczorami zaś powstają ozdoby na tegoroczną Wielkanoc. Na gałązkach  forsycji uciętych wczoraj zawisły tylko trzy sztuki;-) które zostały z zeszłego roku. Ale  tegoroczna produkcja już zaczęta więc w następnych postach będzie kolorowo i bardzo świątecznie;-))


Zapraszam do składania zamówień na haftowane pisanki wielkanocne. Kolorów i wzorów nowych nie zabraknie;-) Kilka zdjęć z tamtego roku dla przypomnienia ;-)))



Życzę miłej niedzieli 
Dana

55 komentarzy:

  1. Pisanki piękne. Zachwycam się nimi co roku i jakoś ciągle brak mi odwagi żeby spróbować zrobić swoją.
    Piękną masz kapę na łóżko(kanapę), cudowne kolory, no i ten wzór - uwielbiam paczłorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest zawsze wykończenie pisanek.Jest bardzo pracochłonne. Ale zachęcam do spróbowania.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. I Ty mówisz o braku kolorów. Jest u Ciebie tak kolorowo i uroczo, że od razu chciałabym tam przycupnąć i raczyć się herbatką. Gratuluję własnej cytryny. Jaka radość jest gdy roślina, o którą tak dbamy nam się odwzajemni. Pisanki śliczne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach jak teraz brakuje kolorów i słońca. O nas coś zapomniało. Dobrze ze kordonki i muliny mam kolorowe bo jakoś mi się humorek poprawia jak na nie patrzę.
      Dziekuję za odwiedziny
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Pisanki śliczności :) a co do braku kolorów... hm.... przychylam się do przedmówczyni ;) miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję . Staram się aby otaczać się kolorami bo za oknem biel i biel. Ale niech sypie śnieg. U nas dopiero ferie się będą zaczynać od następnego tygodnia. Dzieci będą miały radochę;-))
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ogromna sztuka dojsc do owocow . Podziwiam . Pisanki urocze , gąski skradły moje serce .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje ,czasami trzeba czekać lata na owoce. Ale na to jest sposób. Sadzonkę trzeba kupić szczepioną z pewnego źródła. Cytryna sadzona z pestki zakwita po 20 latach, a ta z sadzonki już w następnym roku (zależy od wielkości sadzonki)
      pozdrawiam

      Usuń
  5. Wspaniałe klimaty Danusiu!
    Gałązki w słoju cudne no i ta cytrynka, chętnie podkradłabym jedną:)))
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosną będę robić nową rozsadę . Jak się ukorzeni to dam znać ;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. zazdroszczę tej cytryny , urocze prace wielkanocne

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne pisanki! Może skuszę się, ta z gąskami skradła moje serducho :) Trafiłam przypadkiem, ale rozgoszczę się na dłużej:) Pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę się rozgościć ;-))) ciesze się że moje pisanki przypadły Ci do gustu. Jak się zdecydujesz na gąski to daj znać. Jajko ma 15 cm czyli nie jest małe;-))
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Też w tej chwili piję herbatę z cytryną, może mnie postawi na nogi bo u mnie strasznie wieje. Pisanki cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taka gorąca herbatka z cytrynka jest super, a o tej porze roku wskazana;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Za oknem biało i ziąb a tu kolorowo, klimatycznie i cieplutko...

    Pozdrowienia z zimowej Małopolski ślę....

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ to frajda wyhodować własną cytrynkę i wcale niełatwa sprawa, drzewko musi mieć u Ciebie wspaniałą opiekę :)
    Haftowane jajeczka piękne :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na spacer do letniego ogrodu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda własna cytryna cieszy;-))) Trochę trzeba poczekać na owoce ale warto;-)
      Już idę do Ciebie z wizytą

      Usuń
  11. Ja też uwielbiam naczynia z Bolesławca. Herbata z takiego kubeczka smakuje zupełnie inaczej i to jest udowodnione :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą herbata w takim kubeczku jest wyjątkowo smaczna;-)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. jak co roku urocze pisaneczki...
    widzę łóżko... marzy mi się takie i kto wiem... może za jakiś czas kupię
    pozdrawiam Danusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku będzie więcej kolorów i wzorów. Na razie wymyślam haftuję wieczorami.
      Łóżko polecam. Mam dwa tej firmy i jestem bardzo zadowolona. Link do sklepu znajdziesz na moim pasku bocznym.
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Ależ przytulnie jest na Twojej kolorowej sofie z cieplutką herbatką w dłoni! Jeszcze ten cytrusowy zapach.... marzenie....
    Pisaneczki to cudeńka, jak zawsze u Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ten Twój zimowy ogród jest cudowny.
    Pięknie, kolorowo... Herbatka w takiej oprawie smakuje wspaniale, a kiedy ma się do tego własną cytrynę... Ah... Wypiłabym! :)
    Te jajka są piękne! Cieszą oko.

    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz. Masz racje herbata z własną cytryna jest pyszna;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Ja mam w domu 3 cytryny, ale jeszcze nie owocowały. Oj fajnie by tak było spróbować własnego owocu. A pisanki prześliczne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie kupiłaś sadzonki?. Bo jak są z pestki wyhodowane to trzeba będzie poczekać na owoce -nawet 20 lat
      ;-(( niestety

      Usuń
  16. Wow! Ależ mnie zaskoczyłaś tą cytrynką !! Super uczucie móc zjeść swoją ,własna wychodowaną cytrynkę ! Piękne pisanki !

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ u Was jest pięknie! :) Szybko sobie sprawdziłam na mapie, gdzie leży Twoje miejsce na ziemi i po przejrzeniu bloga zapragnęłam szybko pojechać. To musi być fantastyczne uczucie móc siedzieć z herbatą i podziwiać sielskie widoki, być tak daleko od miasta, blisko natury no i być w swoim domu.

    No i w kwestii cytryny - szacunek ;)

    Pozdrawiam ciepło!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zapraszam do Ściborówki!!!! ;-)

      Usuń
  18. Pisanki urocze. Mnie wpadły w oko te z gąskami. Moze się skuszę. Zapomniałam Ci napisać ze moi hoście byli zachwyceni Twoimi bombkami.
    Musiałaś splidnie dbać o cutrynę skoro owocuje. Ja marzę o ogrodzie zimowym właśnie z powodu miejsca dla roślin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za te literówki. Piszę na smartfonie w drodze do pracy i nie mam ze sobą okularów:))))

      Usuń
  19. Danusia - pięknie u Ciebie. A te gąski - przeurocze. U mnie też (mimo śniegu za oknem) trwa wielkanocna produkcja. Ja kiedyś zaliczyłam przygodę z cytrynami, niestety bez owoców. Pozdrawiam .
    Jola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytryna pewnie była z pestki i dlatego nie owocowała. Koniecznie trzeba z pewnego źródła kupić - szczepioną .
      100% zakwitnie już w następnym sezonie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Witam-nie bede się rozdrabniać i powiem tak:WSZYSTKO JEST SUPER :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie piękne te pisanki, cudowne! U Ciebie już wiosenna atmosfera w domku, fajnie cytrynka owocuje :)) Nam też w nocy napadało śniegu. Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miły komentarz;-) Z pisankami dopiero się rozkręcam;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. Pisanki zachwycają!
    Wszędzie zima, a u Ciebie tropikalna cytryna ;)
    Pozdrawiam! Cz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję .Ciesze się że moje pisanki Ci się podobają!
      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Wygląda na to że jestem pierwsza z gratulacjami. Rano kupiłam Piękno i pasje i bardzo się ucieszyłam widząc znajomą twarz, znajomy ogród. Pięknie to wszystko wygląda i tak zielony. Gratuluję serdecznie. Ila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jesteś pierwsza .
      Bardzo dziękuje ;-))
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Pisankami ślicznymi zaczarowujesz wiosnę.
    Mam nadzieję, że nadejdzie wkrótce :)
    Pozdrawiam. U mnie nad morzem było dziś cudnie i bezwietrznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że wiosna już tuż tuż. Ciepło i słonecznie jest w Małopolsce;-)))) i śnieg mi stopniał;-))) a ferie nam się zaczynają ;-(
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Cudne pisaneczki :-) gratuluję wyhodowania cytryny ! Brawo :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje . Strasznie się ciesze że udało mi się wyhodować swoje cytrynki;-)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Danusiu! Mam Piękno i Pasje....Piękny artykuł ! Serdecznie Ci gratuluje !!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudnie tutaj u Ciebie, to takie moje klimaty.
    Pisanki z gąskami prześliczne, a cytrynkę tyle, że ciut mniejszą także mam - już chyba z 5 cytrynek urodziła, ale mnie najbardziej fascynuje zapach jej kwiatków.
    Pozdrawiam cieplutko
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  28. Mimo zimy to tak tu u Ciebie ciepło i przytulnie…lubię do Ciebie zaglądać :) Pisanki które tworzysz są prześliczne….tak starannie wykonane :) pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam wszystkich zaglądających i dziękuję serdecznie za każdy komentarz :))))
Danuta

Odwiedź także: